wtorek, 20 grudnia 2016

Moje rezultaty po miesiącu zabiegów w Clinica Cosmetologica!

W poprzednim poście opisałam Wam najlepsze, według mnie, zabiegi wspomagające modelowanie sylwetki. Czas pokazać Wam moje rezultaty! Przez miesiąc chodziłam pięć razy w tygodniu na zabiegi do Clinica Cosmetologica dr Igor Michajłowski. Tygodniowo miałam jedną karboksyterapię i po dwa zabiegi Endermologia LPG i MAXIMUS.
Zabiegi miałam wykonywane na moje najbardziej problematyczne partie ciała - na okolicę talii i tzw. "boczków". Po 4 tygodniach zabiegów połączonych z treningami i dietą ubyło mi 3,5 cm w okolicach boczków.
Po szczegółowy opis każdego z zabiegów odsyłam Was do wcześniejszego posta, a teraz napiszę Wam moje osobiste wrażenia o każdym z nich:

MAXIMUS - to był zdecydowanie mój ulubiony zabieg. W  trakcie jego trwania odczuwamy delikatne ciepło, co pozwala się zrelaksować. Czas trwania zabiegu to ok. 25 minut.

Endermologia LPG
Do Endermologii miałam specjalny strój, który musiałam zakładać tuż przed zabiegiem. W trakcie zabiegu czujemy zasysanie skóry przez głowicę maszyny i delikatny masaż. Jest to bardzo przyjemny  i  zupełnie bezbolesny zabieg. To właśnie po tym zabiegu woda zaczęła mi schodzić z organizmu i czułam się o wiele lżejsza. Zobaczcie fragment filmiku z zabiegu:
video


Karboksyterapia
Szczerze mówiąc, był to zabieg, którego najbardziej się obawiałam. Świadomość wbijania igły w ciało przerażała mnie od samego początku. Okazało się, że ukłucia są tak delikatne, a igła tak cieniutka, że było to praktycznie nieodczuwalne. Mimo wszystko, był to najmniej przyjemny zabieg z całej serii, natomiast bardzo poprawił kondycję mojej skóry i myślę, że miał duży udział w utracie centymetrów.
Co do samej kliniki, myślę że nie mogłam lepiej trafić. Wykwalifikowana kadra specjalistów, najnowszy sprzęt do zabiegów, indywidualne podejście i piękne wnętrza!
Kochani, myślę, że przybliżyłam Wam już temat zabiegów wspomagających modelowanie sylwetki. Z mojej strony mogę polecić Wam klinikę Clinica Cosmetologica, i z pewnością niebawem tam wrócę na kolejne zabiegi. Jeśli chcecie umówić się na zabieg lub dowiedzieć się więcej o klinice, to odsyłam Was na stronę: http://wymodelujsylwetke.pl

piątek, 25 listopada 2016

Lista najlepszych zabiegów wspomagających modelowanie sylwetki

     Walka o idealną sylwetkę to czasochłonny proces. Co więcej, po zrzuceniu kilku kilogramów skóra może utracić elastyczność i na naszej skórze mogą pojawić się rozstępy. Na szczęście żyjemy w czasach kiedy medycyna rozwija się bardzo szybko, dzięki czemu możemy troszkę przyspieszyć proces wyszczuplania poszczególnych partii ciała, oraz zapobiec powstawaniu rozstępów. W dzisiejszym poście przedstawię Wam listę zabiegów, które moim zdaniem są najskuteczniejsze w walce ze zbędną tknaką tłuszczową. Zacznijmy od kilku podstawowych zasad:

1. Wybierz najlepszą i sprawdzoną klinikę!
   Rynek kosmetologiczny aż roi się od amatorskich klinik i ludzi, którzy nie mają pojęcia o zabiegach, które wykonują, dlatego dobór profesjonalnej kliniki jest kluczową sprawą, aby nikt nie zrobił Wam krzywdy lub nie wziął pieniędzy za źle wykonywane zabiegi.
    W kwestii zabiegów, które wykonuję na swoje ciało, ufam tylko jednej klinice. Chodzę do Clinica Cosmetologica w Gdańsku (http://wymodelujsylwetke.pl). Jeśli mieszkacie lub jesteście akurat w Trójmieście to koniecznie wybierzcie się tam na jeden z zabiegów. Klinika posiada najnowszy sprzęt, wykwalifikowaną kadrę lekarzy i kosmetologów, a do tego panuje tam cudowna atmosfera. Zawsze z niecierpliwością czekam na kolejną wizytę! :)

2. Nie rezygnuj z diety i treningów!
    Zabiegi wspomagające modelowanie sylwetki to jedno, ale nie wolno zapominać przy tym o zbilansowanej diecie i treningach. Zabiegi dają najlepsze efekty wtedy, gdy łączysz je z odpowiednio dobranym planem treningowym i zdrowym odżywianiem. Jeśli już w siebie inwestujemy to zadbajmy o każdy szczegół! :)

3. Wybierz serię zabiegów!
    W klinice, w której ja wykonuję swoje zabiegi, i o której wspominałam Wam powyżej, możecie poprosić o konsultację z doktorem, który po rozmowie i obejrzeniu Waszej sylwetki dobierze Wam najlepsze zabiegi na problematyczne partie ciała. Miesiąc temu doktor w klinice Cosmetologica zapisał mi serię 10 zabiegów na ciało i po 5 zabiegach widziałam już pierwsze efekty, dlatego tak ważne jest, aby wykonywać je w seriach, a nie pojedynczo.

Najlepsze według mnie zabiegi wspomagające modelowanie sylwetki to:

  • Endermologia LPG:
Zabieg wspomaga wyszczuplenie i wyrzeźbienie sylwetki, pozbycie się tkanki tłuszczowej w strategicznych miejscach, wyeliminowanie uporczywego cellulitu oraz ujędrnienie skóry.
Zabieg jest całkowicie bezpieczny, bezbolesny i nieinwazyjny. Badania kliniczne udowadniają, że dzięki zabiegom, ilość kwasu hialuronowego w skórze wzrasta o 80%,a po serii zabiegów obwody strategicznych miejsc maleją.
Więcej informacji o zabiegu: http://wymodelujsylwetke.pl/zabiegi/endermologia-mobilift-m6-endermologia-lpg/
  • MAXIMUS
   Zabieg MAXIMUS wspomaga wyszczuplenie ciała, zmniejszenie obwodów, pozbycie się cellulitu i ujędrnienie skóry.
Przed rozpoczęciem zabiegu, na wybrany obszar ciała nakładana jest gliceryna. Następnie kosmetolog rozpoczyna masaż specjalną głowicą. W trakcie zabiegu odczujecie przyjemne ciepło. Jest to bezbolesny i bezpieczny zabieg. Cała seria tych zabiegów wysmukla sylwetkę, pobudza mięśnie, wspomaga ujędrnienie skóry, a także usprawnia układ krwionośny i limfatyczny.
Więcej informacji o zabiegu: http://wymodelujsylwetke.pl/zabiegi/maximus/
  • Karboksyterapia
    Zabieg karboksyterapii polega na tym, że  przy pomocy specjalnej, najnowocześniejszej aparatury, za pomocą cienkiej igły do organizmu zostaje wprowadzony dwutlenek węgla. Po wprowadzeniu CO2 pod skórę, dochodzi do rozszerzenia naczyń krwionośnych, przyspieszenia przepływu krwi, stymulacji do produkcji kolagenu oraz rozbijania nagromadzonego tłuszczu. Poprawia się metabolizm, a uwolniony tłuszcz jest szybko wydalany z organizmu.
Więcej informacji o zabiegu: http://wymodelujsylwetke.pl/zabiegi/karboksyterapia-reology2/

    Kochani, mam nadzieję, że przybliżyłam Wam trochę temat nowoczesnych zabiegów, które pozwalają pozbyć się tkanki tłuszczowej z wybranych partii ciała. Jeśli chcecie, po wykonaniu całej serii zabiegów, przygotuję dla Was post z moimi wrażeniami i efektami po zabiegach.
Dajcie znać w komentarzach czy próbowałyście już któregoś z wymienionych przeze mnie zabiegów?

poniedziałek, 21 listopada 2016

5 propozycji prezentów na mikołajki + MEGA KONKURS: Mikołajki z DDOB x DaWanda

Hej Kochani! Mikołajki coraz bliżej, najwyższy czas wybrać prezenty! W dzisiejszym poście pokażę Wam propozycje 5 prezentów, które wybrałam dla moich najbliższych.
Przy okazji, chciałabym zachęcić Was  do wzięcia udziału w konkursie z DaWanda, w którym możecie wygrać dowolnie stworzony przez Was zestaw prezentów dla najbliższych!
Konkurs trwa do 30.11!
Szczegóły konkursu znajdziecie na: http://ddob.com/blog/id/972/mikolajki-z-ddob-x-dawanda-zgarnij-prezenty-dla-siebie-i-bliskich
MOJE PROPOZYCJE PREZENTÓW NA MIKOŁAJKI:

1. DLA PRZYJACIÓŁKI
Dla najbliższej przyjaciółki wybrałam elegancki plakat z inspirującym cytatem Marilyn Monroe. Mam nadzieję, że zawsze kiedy na niego spojrzy, to się uśmiechnie i będzie jej o mnie przypominał :) Prezent będzie miał nie tylko wartość sentymentalną, ale będzie też pięknie zdobił wnętrze jej pokoju!
Plakat z cytatem: http://pl.dawanda.com/product/80668335-plakat-cytat-marilyn-monroe-smile-a3

2. DLA BABCI
Dla babci postawiłam na klasykę i elegancję. Myślę, że zimowa herbata w tej pastelowo-złotej filiżance będzie smakowała jeszcze lepiej!
 Filiżanka: http://pl.dawanda.com/product/90600167-porcelanowa-filizanka-i-spodek-dekorowana-zlotem

3. DLA MAMY
Kiedy za oknem zimno i ciemno,  nie ma nic lepszego niż relaksujący wieczór przy świecach. Dla mojej mamy wybrałam świecę w przepięknym ozdobnym słoiczku i w jej ulubionym kokosowym zapachu.
 Świeca: http://pl.dawanda.com/product/89386755-coconut-naturalna-swieca-zapachowa


4.  DLA TATY
Kiedy zobaczyłam tą koszulkę wiedziałam, że muszę ją wziąć dla Taty! :) Oryginalny prezent z przymrużeniem oka, jestem pewna, że mu się spodoba!


5. DLA RODZICÓW
Jeśli nie chcecie robić osobnych prezentów dla rodziców, możecie kupić im coś uniwersalnego. Ja postawiłabym na gadżet, który zapewni im w domu wspaniałą atmosferę. Cotton balls są bardzo modne w tym sezonie, do tego nadają wnętrzu cudowny klimat, dzięki któremu rodzice będą mogli się zrelaksować!
 Cotton balls: http://pl.dawanda.com/product/72587915-sweet-home-cotton-balls-girlandy

A Wy jakie macie pomysły na prezenty dla swoich najbliższych? Może coś z pokazanych przeze mnie rzeczy wpadło Wam w oko?

piątek, 11 listopada 2016

Kilka słów o tym jak zaczęłam spełniać swoje marzenia...

     Mam wrażenie, że problem niskiej samooceny i braku poczucia własnej wartości dosięga co raz większej ilości kobiet, kilka lat temu sama byłam przykładem takiej dziewczyny. To, że pozostajemy tylko w sferze marzeń i nie podejmujemy wyzwań jest najczęściej wynikiem zaniżonej samooceny i braku wiary w siebie. Ile razy wpadamy na pomysły, które dodają nam skrzydeł, a potem rezygnujemy z ich realizacji tylko dlatego, że boimy się tego co pomyślą o nas inni.

- Ile razy nie zrobiłaś czegoś, tylko dlatego, że z góry skazałaś to na porażkę?

   W pewnym momencie swojego życia zrozumiałam, że zawsze trzeba próbować. Rzeczy wielkie mogą nie udać się od razu, mogą zająć wiele czasu i prowadzić przez wiele porażek. Zrozumiałam, że każda porażka, to tak naprawdę mój mały sukces, jeśli wyciągam z niej lekcje na przyszłość. Kiedyś wydawało mi się, że jeśli coś mi jest pisane, to prędzej czy później samo się wydarzy - dzisiaj wiem, że samo się nic nie dzieje i nie ma sensu liczyć na cud i szczęście. Szczęściu czasem trzeba pomóc. Przestałam kryć się w cieniu innych, bać się tego co ktoś pomyśli i zaczęłam robić to co kocham.

    Być może problem braku poczucia własnej wartości u kobiet wynika też z tego, że za dużo oglądamy się na czyjeś życie, zamiast zająć się kreowaniem własnego. Oczywiście, możemy patrzeć na inne kobiety, inspirować się nimi, czerpać od nich wzorce, ale nigdy nie powinnyśmy im zazdrościć, czy wpadać przez nie w kompleksy. 

        Gdybym mogła teraz doradzić coś kobiecie, która boryka się z problemem niskiej samooceny tak jak ja kiedyś, powiedziałabym: usiądź i zastanów się czego dokładnie chcesz. Następnie wstań i krok po kroku zacznij to realizować. I nie patrz na innych, to Twoje życie - przeżyj je tak jak Ty tego chcesz. Nie ma podziału na ludzi stworzonych do odnoszenia sukcesów i ludzi stworzonych do ponoszenia porażek. Wszyscy jesteśmy na równi i mamy jednakowe szanse, więc nie bój się podjąć ryzyka i spełniać swoje marzenia - w końcu życie masz tylko jedno.

piątek, 14 października 2016

Kolagenowy zawrót głowy, czyli najlepsze kremy do twarzy z kolagenem!

     Jakiś czas temu pokazywałam Wam na instagramie, że rozpoczynam kurację kolagenem. Szukałam informacji na temat efektów linii kosmetyków firmy Noble Health  Class A Collagen, jednak nigdzie nie znalazłam szczegółowych informacji czy warto się w nie zaopatrzyć, dlatego, w związku z tym, że moja kuracja dobiega ku końcowi, postanowiłam napisać dla Was krótką, zwięzłą i w 100% szczerą recenzję! :)

PLAN MOJEJ KURACJI:
1. Krem na dzień Class A Collagen - codziennie rano przed nałożeniem makijażu
2. Krem na noc Class A Collagen - codziennie wieczorem, po dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy
3. Suplement Class A Collagen w tabletkach - 2 razy dziennie

Podstawowe pytanie: Czy są efekty? SĄ! Nie wiem na ile do efektów przyczyniły się tabletki, ponieważ za krótko je jeszcze stosuję, natomiast kremy dają efekt WOW w szybszym tempie, niż się tego spodziewałam! Zacznijmy od kremu na dzień:

PLUSY:
+ idealnie nadaje się pod makijaż
+ nadaje skórze zdrowego blasku
+ genialnie nawilża cerę
+ wygładza, skóra robi się bardzo delikatna w dotyku
+ poprawia kondycję skóry

MINUSY:
- opakowanie mogłoby być większe, żeby bez problemu starczyło również na szyję i dekolt

Ja stosowałam krem tylko na twarz, jednak producent poleca nakładać go również na szyję i dekolt, co z pewnością wypróbuję przy kolejnym opakowaniu. Krem nakładałam na twarz kolistymi ruchami, od środka twarzy do zewnątrz, w kierunku odwrotnym do działania grawitacji (według zaleceń na opakowaniu)

LINK: http://sklep.noblehealth.com/produkt/krem-na-dzien-class-a-collagen

Krem na noc:

PLUSY:
+ bardzo intensywnie nawilża
+ niweluje zaczerwienia na twarzy
+ również wygładza cerę w dotyku

MINUSY:
- brak :)

LINK: http://sklep.noblehealth.com/produkt/class-a

Warto wspomnieć, że linia kosmetyków CLASS A COLLAGEN otrzymała aż 5 nagród. Co więcej, kosmetyki nie zawierają parabenów, barwników i oleju parafinowego! Na stronie Noble Health (http://sklep.noblehealth.com/) możecie zamówić cały zestaw za 109 zł, lub same kremy (cena jednego kremu to 36,49 zł)

Jeżeli jesteście zainteresowani kremów z serii CLASS A COLLAGEN, lub upatrzyliście sobie coś innego na stronie Noble Health, to mam dla Was KOD RABATOWY 10% na cały asortyment na hasło: llealicious

Dajcie znać czy macie jakieś doświadczenia z tą linią kosmetyków. Przypominam też, że moją opinię na temat tych kosmetyków znajdziecie też w ULUBIEŃCACH MIESIĄCA na moim kanale. LINK: https://www.youtube.com/watch?v=whptvdBBJGg

poniedziałek, 10 października 2016

Mój detoks z dietą Oxy + przepis na oczyszczający Oxy Shake

    Po wakacyjnych szaleństwach warto zapewnić sobie i swojemu organizmowi solidny detoks i oczyszczenie.  Skomponowanie odpowiedniej diety oczyszczającej i potrzebnych składników to skomplikowany i czasochłonny proces, dlatego nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła dla Was idealnego i prostego rozwiązania!
   Swój detoks rozpoczęłam od zamówienia zestawu  OXY PACK na stronie www.dietaoxy.pl. W skład zestawu wchodzi:

- 1 OXY BOX (w składzie: żurawina liofilizowana, otręby owsiane, ksylitol, łuska babki jajowatej)

- 1 opakowanie OXY TEA
  • skutecznie wspomaga odchudzanie
  • zapobiega wzdęciom
  • hamuje biosyntezę tłuszczu
  • obniża poziom cholesterolu
  • obniża ciśnienie krwi

- 1 opakowanie Laktoplant  (Działa na jelita jak odkurzacz, usuwając toksyny i złogi z jelit. Dodatkowo wspomaga system nerwowy oraz skutecznie obniża poziom złego cholesterolu we krwi.)

- plan diety na 28 dni


    Cały zestaw pozwala nie tylko  skutecznie oczyścić organizm, ale i pozbyć się zbędnych kilogramów w zdrowy i bezpieczny sposób. Cena takiego zestawu + 28-dniowego planu diety to 219 zł.
    Strona jest banalnie prosta w obsłudze i czytelna, a złożenie zamówienia zajmuje nie całe 5 minut :)! Poniżej możecie zobaczyć główne opcje, z których korzystam na stronie www.dietaoxy.pl w trakcie mojego detoksu.


    Plan mojego detoksu składa się z 3 etapów:
1. Codziennie wypijam 1 saszetkę herbaty OXY tea
2. Codziennie wypijam koktajl oczyszczający z użyciem składników z OXY box'a
3. + codzienna suplementacja Laktoplantem

    Poniżej możecie zobaczyć przykładowy przepis na mój OXY SHAKE:

PRZEPIS NA OCZYSZCZAJĄCY OXY SHAKE: PINA COLADA

SKŁADNIKI:
- 1 średni ananas
- 1 puszka mleka kokosowego
- 2 łyżki łuski babki jajowatej (produkt w 100% naturalny, pochodzenia roślinnego, maksymalnie przyspiesza metabolizm i procesy spalania tkanki tłuszczowej, skutecznie odchudza brzuch, uda i pośladki, zmniejsza apetyt, niweluje głód)

- 2 łyżki otrębów owsianych (skutecznie obniżają poziom cholesterolu we krwi, usuwają z organizmu, kwasy żółciowe, toksyny i metale ciężkie, regulują pracę perystaltyki jelit, niwelują zaparcia, silne właściwości odchudzające, dają poczucie sytości, a są niskokaloryczne)

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy. Podane proporcje składników starczą Wam na 4 szklanki koktajlu.


     Rozpoczynając swój detoks nie musicie od razu decydować się na zamówienie całego zestawu. Na stronie diety OXY możecie zamówić też sam OXY BOX, sam zestaw herbat OXY TEA, Laktoplant lub plan diety. Dobierzcie detoks do własnych potrzeb - więcej szczegółów znajdziecie pod tym linkiem: https://www.dietaoxy.pl/shop

   Jakie macie doświadczenia z oczyszczaniem organizmu? Który zestaw z Diety OXY najbardziej przypadł Wam do gustu? Ja postawiłam na składniki zwiększające tempo przemiany materii i bogate w antyoksydanty. Moje pierwsze spostrzeżenia są następujące: samopoczucie i stan mojej skóry znacznie się poprawiają, ale przede wszystkim: koniec z uczuciem ciężkości! Jesień zdecydowanie mi nie straszna!

sobota, 10 września 2016

Zrób sobie DOMOWE SPA



Każda z nas zasługuje na chwilę relaksu, podpowiadam jak zrobić sobie swoje własne domowe SPA i zrelaksować się po ciężkim dniu! Zapraszam do oglądania!

czwartek, 8 września 2016

Jak pokonałam brak pewności siebie i zaczęłam spełniać swoje marzenia. Moja motywacja.

      Dzisiejszy post dedykuję wszystkim dziewczynom, które tak jak ja kiedyś, borykają się teraz z brakiem pewności siebie.
      Przez wiele lat nie podejmowałam takich decyzji jakie chciałam, nie wychodziłam przed szereg, bo bałam się o to co pomyślą i powiedzą o mnie inni. Bałam się wyróżniać z tłumu, podejmowałam tylko "bezpieczne" decyzje, które chroniły mnie przed narażeniem się na ocenianie mnie przez innych ludzi. W głowie wielkie marzenia - a na zewnątrz szara i cicha myszka.
      Przewrotny los chciał, że dziś to ja sama wystawiam się na opinię innych ludzi, chodzę z uniesioną głową i walczę o każde najmniejsze marzenie, nie patrząc na to co ktoś pomyśli.
      Problem polega na tym, że żyjemy w czasach, w których każdy ślepo dąży do jakiegoś ideału, zamiast pokochać siebie takim jakim jest. Zapatrzeni w panujące w obecnym świecie kanony piękna, zapominamy, że pod tym pięknym obrazkiem zawsze kryje się cała masa wad. Dlatego, że KAŻDY z nas ma wady! Jeśli są to wady, których możesz i chcesz się pozbyć - pracuj nad nimi, jeśli nie - zaakceptuj je! Śmiej się z nich, pokochaj i zamień w swój atut.
      Jeśli mogę Ci coś doradzić - nigdy nie bój się być sobą! Bądź odważna i rób w życiu to czego pragniesz. Ludzie będą Ci mówili, że nie dasz rady, że to żałosne i będą się śmiali, że żyjesz w świecie marzeń. Będą to mówili z zazdrości, że sami nie mają tyle odwagi, by zdecydować się na duży krok w swoim życiu.
     Masz tylko jedno życie, i jest ono zdecydowanie za krótkie aby kierował nim tłum przypadkowych ludzi z zewnątrz. Jeśli masz marzenia, to uwierz w siebie i nie bój się wyłamać z tłumu. Skup się na tym co kochasz, co sprawia Ci radość i nie daj małym ludziom zniszczyć Twoich wielkich marzeń.
     Dzisiaj, po latach pracy nad swoim brakiem pewności siebie, jestem bardziej odważna, wierzę w siebie, wierzę w swoje możliwości i dokładnie wiem czego chcę od życia. Dzisiaj, kiedy ktoś mówi mi, że nie dam rady czegoś zrobić, z ogromną satysfakcją pokazuję mu, że wręcz przeciwnie! Jestem w stanie osiągnąć JESZCZE WIĘCEJ!
     Zostawiam Was dzisiaj z tym przesłaniem i mam nadzieję, że być może niektórym z Was ten post się przyda. Bądźcie świadome swoich wartości i podbijajcie świat dziewczyny! Życie mamy tylko jedno! :)

niedziela, 4 września 2016

Chrupiące tosty z awokado

      Niedzielne lenistwo skłoniło mnie do wymyślenia szybkiej i zdrowej przekąski! Co powiecie na pyszne, zdrowe i proste w przygotowaniu tosty z awokado? Idealne na mały głód! :)




Składniki:
- 3 plasterki pomidora
- 3 kromki bagietki razowej
- awokado
- jajko
- liść sałaty
- sól
- pieprz
- odrobina soku z cytryny

Przygotowanie:
3 kromki bagietki grillujemy w opiekaczu lub w piekarniku, tak długo aż się zarumienią i zrobią chrupiące. Następnie kroimy wszystkie składniki w plasterki i układamy na zgrillowanym pieczywie. Z wierzchu posypujemy grzanki przyprawami i skrapiamy odrobiną soku z cytryny.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Dietetyczne gofry z mąki orkiszowej

Robiłam już wiele zdrowych zamienników dla znanych i tuczących słodyczy, ale tego w mojej kuchni jeszcze nie było! Czas na dietetyczne gofry!

Składniki:
- 1,5 szklanki mąki orkiszowej razowej typ 2000
- 2 jajka
- 1 łyżka miodu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 szklanka mleka
- odrobina oleju kokosowego
- maliny
- jogurt bałkański

Przygotowanie:
1) Mąkę orkiszową łączymy z łyżeczką proszku do pieczenia.
2) Białka ubijamy na sztywną pianę, a żółtka dokładnie mieszamy z miodem.
3) Do żółtek z miodem dodajemy mleko. Następnie mokre składniki łączymy z suchymi. Dokładnie mieszamy.
4) Do ciasta na gofry dodajemy ubite białka i jeszcze raz delikatnie mieszamy całość.
5) Gofrownicę smarujemy pędzelkiem z odrobiną oleju kokosowego i smażymy tak długo, aż nasze gofry się zarumienią i będą chrupiące.

POLEWA:
Maliny zmiksowałam z jogurtem bałkańskim, jeśli wolicie słodszą polewę, możecie dodać odrobinę miodu. Dodatkowo gofry posypałam świeżymi malinami.

UWAGA! Gofry polecam jeść od razu na ciepło, wtedy smakują najlepiej! :)

piątek, 19 sierpnia 2016

Orzechowe placuszki jaglane w dietetycznej polewie karmelowej

Orzechowe placuszki jaglane w dietetycznej polewie karmelowej idealnie sprawdzą się jako śniadanie, drugie śniadanie lub słodka przekąska dla osób na diecie. Bogate w składniki odżywcze, sprawiają, że możesz jeść je bezkarnie!

Składniki na placuszki:
- 1/2 woreczka kaszy jaglanej
- 1 jajko
- 1 łyżka masła orzechowego z nerkowców (Najlepiej firmy KFD - 100% nerkowców w składzie!) 
- olej kokosowy
Składniki na polewę:
- 1-2 łyżki mleka (na oko)
- 30 g koncentratu białka serwatkowego KFD Premium WPC 80 - smak karmelowo-mleczny


Przygotowanie:
Kaszę jaglaną gotujemy aż wchłonie całą wodę, lub 15 min., jeśli macie kaszę w woreczku. Następnie, po ugotowaniu odstawiamy ją do wystygnięcia. Do ostudzonej kaszy dodajemy 1 jajko i masło orzechowe z nerkowców. Miksujemy na gładką masę. Na rozgrzaną patelnię z niewielką ilością oleju kokosowego wylewamy małe placuszki  i smażymy z każdej strony.

Polewa karmelowa:
30 g koncentratu białka serwatkowego rozcieńczamy w ok. 1-2 łyżkach mleka i mieszamy, tak żeby powstała w miarę gęsta polewa.

Gotowe placuszki możemy podać z ulubionymi owocami i bezkarnie cieszyć się ich smakiem!
PS. Placuszki są bardzo syte, więc podane proporcje powinny starczyć Wam na kilka porcji, a każdy z pewnością będzie najedzony i szczęsliwy :)

niedziela, 7 sierpnia 2016

Dietetyczna tarta czekoladowa

Mam dla Was szybki przepis na delikatną tartę czekoladową w stylu "brownie". Pyszna, soczysta, dietetyczna i niezwykle łatwa w przygotowaniu!

Składniki:
- 1 woreczek kaszy jaglanej
- 2 łyżki oleju kokosowego
- ciemne kakao o obniżonej zawartości tłuszczu (ilość wedle uznania, w zależności od tego jak bardzo tarta ma być czekoladowa :))
- 1 jajko
- 2 łyżki miodu

Przygotowanie:
Kaszę jaglaną gotujemy przez ok. 15 min (według instrukcji na opakowaniu). Następnie przesypujemy ją do miski, łączymy z pozostałymi składnikami i blendujemy na gładką masę. Ciasto przelewamy do formy na tartę i pieczemy 40 minut w 180 stopniach.  SMACZNEGO! :)



piątek, 5 sierpnia 2016

MOJE CODZIENNE ŚNIADANIE - JAGLANKA DZIAŁAJĄCA "CUDA"!

Kochani, czas podzielić się z Wami nowym przepisem, który dosłownie - zwalił mnie z nóg i zdecydowanie wygrał z owsianką pod względem wartości odżywczych i smaku! Po 2 tygodniach regularnego jedzenia jaglanki zwiększyłam swoje tempo przemiany materii, mam znacznie więcej energii, nie czuję się ociążała i nie mam wzdętego brzucha (polecam wszystkim osobom, które nie mogą jeść glutenu, poczujecie się znacznie lepiej!), a co więcej...poprawił się stan mojej cery! Jedno jest pewne, po 2-tygodniowej obserwacji, wiem, że nie zrezygnuję z jaglanki jeszcze przez długi czas!
Składniki:
- szklanka kaszy jaglanej
- 2 szklanki wody
- siemię lniane
- sezam
- nasiona chia
- 1/2 małego mango
- truskawki
- maliny
- łyżeczka miodu
- 1,5 łyżki jogurtu greckiego


Przygotowanie:

Szklankę kaszy jaglanej gotujemy w 2 szklankach wody, tak długo, aż cała woda się wchłonie. Praktyczna wskazówka: podana przeze mnie ilość kaszy starczy Wam na 3 porcje.

Kiedy nasza kasza się gotuje, na suchej patelni prażymy sezam, aż się lekko zarumieni i nabierze aromatu. Następnie w ten sam sposób prażymy siemię lniane. Proponuję przykryć patelnię pokrywką, ponieważ siemię lubi skakać w trakcie prażenia :)

Praktyczna wskazówka: uprażcie od razu większą ilość siemienia lnianego i sezamu i przesypcie do słoiczka, żebyście nie musiały tego robić codziennie.

Ugotowaną kaszę i uprażone siemię z sezamem odstawiamy do ostygnięcia.

Na lekko rozgrzaną patelnię, dajemy odrobinę oleju kokosowego i podsmażamy ostudzoną kaszę, tak, żeby miała sypką konsystencję. Siemię lniane mieszamy razem z nasionami chia i sezamem i dodajemy odrobinę takiej mieszanki do kaszy.

Owoce kroimy i mieszamy z łyżeczką miodu.

Nareszcie gotowe! Kaszę jaglaną z nasionami przesypujemy do miseczki, na wierzch układamy owoce wymieszane miodem i zalewamy to 1,5 łyżki jogurty greckiego.

SMACZNEGO!

wtorek, 5 lipca 2016

Morska sałatka rodem z St. Tropez

Po dość długiej nieobecności powracam do Was z przepisem

na genialną sałatkę rodem z St. Tropez!
  
Składniki:

- 1/2 awokado
- 2 plasterki łososia wędzonego
- 1/2 tuńczyka z puszki
- sałata lodowa
- kilka pomidorków koktajlowych
- odrobina świeżego soku z cytryny
- 2 plasterki mozzarellii
- kiełki lucerny

sos:
- pomidory z puszki
- oregano
- 1 ząbek czosnku
- sól morska
- zioła prowansalskie
- pieprz
- bazylia

Przygotowanie:
SOS: pomidory gotujemy na małym ogniu ze wszystkimi przyprawami i świeżym czosnkiem.
Sałatka: awokado przekrajamy na pół, obieramy ze skórki i kropimy odrobiną soku z cytryny i pruszymy solą himalajską. Liście sałaty drzemy na małe kawałki, pomidorki koktajlowe kroimy na ćwiartki, a mozzarellę  na drobne paseczki.  Resztę składników dowolnie układamy na półmisku i polewamy lekko ciepłym sosem.  Na koniec posypujemy całe danie kiełkami lucerny.

Koniecznie musicie spróbować tego dania! Skradło moje serce do tego stopnia, że musiałam je odtworzyć na swój sposób w domu i nieskromnie Wam powiem - jest pyszne!

piątek, 17 czerwca 2016

VLOG | ST. TROPEZ | SUMMER 2016



JUŻ JEST!!! :) Na YouTube pojawił się mój pierwszy "vlog" z podróży, więc zapraszam do oglądania, subskrybowania i dawania łapek w górę!! :)

sobota, 14 maja 2016

30- dniowe wyzwanie na brzuch i pośladki! #LeaChallenge





Zapraszam Was bardzo serdecznie do dołączenia do 30-DNIOWEGO WYZWANIA NA BRZUCH I POŚLADKI #LeaChallenge!
CEL WYZWANIA:
- jędrne i uniesione pośladki pozbawione cellulitu
- płaski brzuch
Używajcie hashtagu #LeaChallenge na instagramie jeśli przyłączacie się do wyzwania, żeby dzielić się swoimi FIT inspiracjami!
Więcej szczegółów na końcu najnowszego filmiku! Pod filmikiem znajdziecie tabelę z wyzwaniem do pobrania!
Zapraszam również do subskrybowania mojego kanału, żebyście byli na bieżąco!-----> KLIK

wtorek, 10 maja 2016

5 mitów o kobietach trenujących na siłowni

Zastanawiałyście się kiedyś nad powszechnie panującymi stereotypami na temat kobiet na siłowni? W dzisiejszym poście obalę kilka dobrze Wam znanych mitów dotyczących treningu siłowego!
MIT nr. 1: Kobiety ćwiczące na siłowni nie są kobiece

Stary jak świat stereotyp, że kobietom trenującym na siłowni brakuje kobiecości, to nic innego jak zwykły MIT. Obecnie firmy produkujące odzież sportową oferują całą gamę przeróżnych strojów dla kobiet, które podkreślają na treningu ich atuty i dodają seksapilu. Co więcej, warto zadbać o takie codzienne sprawy jak ładne upięcie włosów czy zadbane i pięknie zrobione paznokcie, które zdecydowanie pozwolą poczuć się kobieco nawet w otoczeniu sztang i hantli.
(o tym jak wykonać samemu efektowny i trwały manicure hybrydowy przeczytasz tutaj: http://llealicious.blogspot.com/2016/02/manicure-hybrydowy-semilac.html)


MIT nr. 2: Trening na siłowni zrobi z Ciebie kulturystkę

Bzdura. Większość pań zaczynających swoją przygodę na siłowni zarzeka się, że nie weźmie hantli do ręki, bo nie chce mieć męskiej sylwetki. Uwierzcie mi, trzeba dźwigać naprawdę ogromne ciężary i jeść potężne dawki kalorii, aby wypracować sobie męską i umięśnioną sylwetkę. Kobiety mają inną budowę ciała i znacznie ciężej jest im zbudować masę mięśniową, trzeba by było  naprawdę "postarać się", żeby nasza sylwetka stała się męska, tak więc hantle w dłoń i BEZ OBAW!

MIT nr. 3: Długie paznokcie przeszkadzają w treningu

Wiele razy spotkałam się ze stereotypem, że trening siłowy wiąże się z koniecznością posiadania krótkich paznokci. Przyznaję, ja również tak myślałam do czasu, aż sama zaczęłam wykonywać sobie hybrydę na paznokciach w domu. Moje paznokcie znacznie się wzmocniły, co więcej - hybryda idealnie je utwardza - nie ma mowy o złamaniu. Kolejnym plusem takiego rozwiązania jest to, że na ok. 3 tygodnie mam spokój z malowaniem paznokci i mogę w pełni oddać się treningom. Osobiście używam zestawu do wykonywania paznokci hybrydowych firmy Semilac (www.semilac.pl) - wykonanie paznokci zajmuje mi ok. 30 minut. Testowałam lakiery w przeróżnych warunkach, nie ma mowy o odpryskiwaniu hybrydy czy o połamanych paznokciach. Co więcej, firma posiada szeroką gamę kolorystyczną lakierów -  jest to idealne rozwiązanie dla dbających o siebie i aktywnych fizycznie kobiet!

MIT nr. 4: Na siłownię chodzą same gbury

Siłownia często kojarzy się ludziom z zapatrzonymi we własne odbicie w lustrze umięśnionymi panami... owszem, zdarzają się i tacy, jednak z własnego doświadczenia wiem, że ludzie na siłowni są niezwykle sympatyczni i pomocni. Nie bójcie się o coś zapytać czy poprosić o pomoc. Jestem pewna, że spotkacie się z pozytywnym odbiorem!

MIT nr. 5: Trening na siłowni jest nudny i monotonny

Trening na siłowni kojarzy Ci się z nudnymi i monotonnymi ćwiczeniami? Czas to zmienić! Możliwości treningu kończą się tam, gdzie kończy się nasza wyobraźnia. Każde ćwiczenie można urozmaicać, wykonywać w różnych kombinacjach i na różnych sprzętach.

środa, 4 maja 2016

Słynne maseczki GLAM GLOW - HIT CZY KIT?

Ostatnio w sieci głośno zrobiło się o słynnych maseczkach GLAM GLOW. Po przeczytaniu wielu recenzji na przeróżnych blogach, postanowiłam sama sprawdzić jak to z nimi jest - HIT czy KIT?
Udało mi się znaleźć w Sephorze zestaw z pełnowymiarowym opakowaniem maseczki Thirstymud Hydrating Treatment, miniaturką maski SuperMud Clearing Treatment i miniaturą pianki Thirstycleanse.
     Zacznijmy od maski oczyszczającej SuperMud Clearing Treatment. Na stronie znajdziemy następujący opis:
Supermud to najbardziej zaawansowana naukowo maska oczyszczająca GlamGlow, która zapobiega problemom skóry. Opracowana przez dermatologa w laboratorium Glamglow™, skutecznie walczy z najczęściej rozpowszechnionymi problemami skóry twarzy, błyskawicznie przywracając jej piękny wygląd.
PLUSY:
+ wydajność - mimo, że w zestawie znalazłam tylko miniaturkę, to starczyła mi ona już na ok. 8 zastosowań i nadal się nie skończyła (maseczkę stosuję miejscowo)
+ skuteczność - widocznie zmniejsza zaczerwienienia skóry, związane z pojawieniem się niedoskonałości na twarzy i natychmiast likwiduje wszystkie problemy skórne.
+ skład
+ natychmiastowy efekt widoczny od razu po zastosowaniu

MINUSY:
- cena - pełnowymiarowy produkt kosztuje 229 zł.
- zapach - niezbyt przyjemny, eukaliptusowy zapach
- wysusza - polecam nakładać maskę tylko na problemy skórne, ponieważ po nałożeniu maski na całą twarz możemy uzyskać efekt ściągnięcia i przesuszenia skóry

DLA KOGO?
osoby, u których od czasu do czasu występują problemy skórne, osoby z trądzikiem

CZY POLECAM?
Tak, polecam ze względu na natychmiastowy efekt, natomiast można znaleźć tańszy odpowiednik maseczki, która ma według mnie takie samo działanie - maseczka oczyszczająca DERMOMASK (znajdziecie ją w saszetkach w prawie każdej aptece i drogeriach SuperPharm)


    Przejdźmy do mojego ulubieńca, nawilżającej maski Thirstymud Hydrating Treatment. Opis producenta:

Thirstymud™ Glamglow korzysta z 4 najnowszych, najbardziej zaawansowanych i intensywnie nawilżających technologii dostarczających błyskawiczne i głębokie nawilżenie dla natychmiastowych, trwałych i długotrwałych rezultatów.
PLUSY:
+ natychmiastowy efekt - gładka, nawilżona i odżywiona cera
+ efekt przy dłuższym stosowaniu - bardzo wypoczęta i rozświetlona skóra twarzy
+ zapach - delikatny, bardzo przyjemny zapach kokosa
+ wydajność - najbardziej wydajny kosmetyk do pielęgnacji jaki miałam okazję testować
+ skład
+ idealne nawilżenie - maska idealnie nawilża cerę, ale nie pozostawia tłustej powłoki na twarzy

MINUSY:
- cena - 229 zł

DLA KOGO?
Dla kobiet w każdym wieku i ze wszystkimi rodzajami cery. Dla kobiet chcących uzyskać efekt naprawdę zadbanej, rozświetlonej i wypoczętej skóry twarzy.

CZY POLECAM?
TAK! Jedynym minusem tej maseczki jest jej cena, jednak patrząc na bardzo dużą wydajność, uważam że warto zainwestować. Nie spotkałam się z równie dobrym zamiennikiem. POLECAM!
Na koniec zostawiłam sobie piankę nawilżającą, z tej samej serii co maska, Thirstycleanse.
Niestety z tego produktu nie jestem zadowolona, ponieważ nie zauważyłam po nim żadnych szczególnych efektów jak za taką cenę. Opis producenta:

Thirstycleanse to rewolucyjny preparat do codziennego mycia twarzy, który łączy siłę błota i skuteczność piany. Konsystencja zmienia się z luksusowego błota w nawilżającą,  obfitą pianę, aby łagodnie i efektywnie zmyć make-up i wszelkie zanieczyszczenia jednocześnie głęboko nawilżając. Pozostawia skórę nawilżoną, jedwabiście miękką i soczyście świeżą.
PLUSY:
+ dobrze oczyszcza i myje skórę twarzy - faktycznie produkt pozostawia skórę twarzy dobrze oczyszczoną i gotową do dalszych zabiegów
+ skład

MINUSY:
- cena - 149 zł za pełnowymiarowy produkt, jednak jego działanie, moim zdaniem, nie wyróżnia się niczym od innych produktów do mycia twarzy, z którymi miałam styczność, a cenowo były dużo tańsze.
- słabo wyczuwalny zapach - w przypadku maseczki, moim zdaniem, był on bardziej wyczuwalny i bardziej naturalny (mimo że to ta sama nuta zapachowa, być może to tylko moje wrażenie)
- nie uważam aby produkt pozostawił moją skórę głęboko nawilżoną, tak jak zapewnia producent

DLA KOGO?
Dla osób z każdym rodzajem skóry do codziennej pielęgnacji

CZY POLECAM?
Nie. Uważam, że cena nie jest adekwatna do działania. Po rewelacyjnych efektach maseczki nawilżającej GLAM GLOW, od pianki z tej samej serii spodziewałam się trochę więcej. Moim zdaniem - strata pieniędzy.


    Podsumowując, za zdecydowany HIT, uważam nawilżającą maskę GLAM GLOW Thirstymud Hydrating Treatment. Jak najbardziej podzielam zachwyt nad jej działaniem i naprawdę zauważalnymi efektami - warto zainwestować! Niestety pianka oczyszczająca z tej samej serii to moim zdaniem KIT, nic specjalnego i spodziewałam się po niej zdecydowanie więcej.
Mam nadzieję, że moja recenzja pomogła Wam jeśli zastanawialiście się nad kupnem słynnych kosmetyków GLAM GLOW.

wtorek, 3 maja 2016

Najlepsze ubrania na trening!




Zapraszam Was na filmik, w którym pokażę Wam jakie ubrania moim zdaniem najlepiej wybrać na trening! Wszystko o tym gdzie kupować i w jakie modele warto zainwestować.


wtorek, 26 kwietnia 2016

Moja kuracja kwasami w MAKE MY DREAM - beauty clinic

Pielęgnacja skóry w domu to jedno, natomiast dobrze jest czasem oddać się w ręce specjalisty, który zadziała na naszą cerę ze zdwojoną siłą i idealnie przygotuje ją do lata. Ostatnio zdecydowałam się na kurację kwasami w Warszawskim salonie MAKE MY DREAM- beauty clinic i przygotowałam dla Was krótką relację z wizyty.

Od samego wejścia uśmiechem powitała mnie przemiła właścicielka salonu oraz kosmetolog Ewa Olczak.

Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to piękny jasny wystrój salonu oraz niezwykła dbałość o szczegóły. Zobaczcie zdjęcia:


Ogromną zaletą salonu MAKE MY DREAM jest to, że jest on czynny 24h na dobę! Jest to idealna opcja dla zapracowanych kobiet, którym standardowe godziny otwarcia większości salonów nie pozwalają na chwilę przyjemności tylko dla siebie.

  • Wizyta rozpoczyna się od profesjonalnej konsultacji, na której kosmetolog Ewa Olczak zdiagnozowała moją skórę, przeprowadziła szczegółową ankietę oraz zapytała o moje indywidualne preferencje i na tej podstawie dobrała zabieg idealnie dopasowany do moich potrzeb. Nie ukrywam, że jest to zdecydowany plus, ponieważ nie musiałam sama martwić się o to jaki zabieg wybrać - nie mając o tym tak naprawdę pojęcia - a zostałam oddana w ręce profesjonalistów.
Zabieg, na który się zdecydowałam, i który wybrała dla mnie kosmetolog składał się z:
1) demakijaż umleczkiem Norel dr. Wilsz,
2) zabiegu hydroksykwasem - Azelainowym AZA PEEL
3) maski kremowej wzmacniająco-nawilżającej z czynnikiem łagodzącym
4) nałożenia kremu o zapachu szarlotki z cynamonem

  • W czasie gdy ja leżałam z maseczką na twarzy  i w pełni oddawałam się relaksowi, kosmetolog wykonała mi masaż dłoni - REWELACJA!
Czas trwania zabiegu: ok 45min.
Cena zabiegu: 150 zł
Konsultacja z kosmetologiem przed zabiegiem: GRATIS

Każdy zabieg można wzbogacić również o: drenaż limfatyczny, płatki kolagenowe pod oczy, peeling kawitacyjny lub mikrodermabrazję diamentową.
  • Podczas zabiegu dowiedziałam się również, że właścicielka  MAKE MY DREAM beauty clinic jest autorką pierwszej na świecie metody bezbolesnej depilacji woskiem. Posłuchajcie jak to możliwe:
video

Po zabiegu i wizycie w salonie towarzyszył mi cudowny relaks i odprężenie. Jednak to co było dla mnie zdecydowanie najważniejsze to efekt widoczny od razu po zabiegu! Moja skóra była odżywiona, wypoczęta, promienna i nawilżona. Szczerze mówiąc pierwszy raz spotkałam się z takim efektem WOW tuż po wykonaniu zabiegu, w związku z czym zostałam stałą klientką MAKE MY DREAM beauty clinic i szczerze polecam wszystkim paniom, bo do tego miejsca aż chce się wracać ! :)

Wszystkie szczegóły odnośnie zabiegów i ich cen znajdziecie na: www.makemydream.pl/