sobota, 14 maja 2016

30- dniowe wyzwanie na brzuch i pośladki! #LeaChallenge





Zapraszam Was bardzo serdecznie do dołączenia do 30-DNIOWEGO WYZWANIA NA BRZUCH I POŚLADKI #LeaChallenge!
CEL WYZWANIA:
- jędrne i uniesione pośladki pozbawione cellulitu
- płaski brzuch
Używajcie hashtagu #LeaChallenge na instagramie jeśli przyłączacie się do wyzwania, żeby dzielić się swoimi FIT inspiracjami!
Więcej szczegółów na końcu najnowszego filmiku! Pod filmikiem znajdziecie tabelę z wyzwaniem do pobrania!
Zapraszam również do subskrybowania mojego kanału, żebyście byli na bieżąco!-----> KLIK

wtorek, 10 maja 2016

5 mitów o kobietach trenujących na siłowni

Zastanawiałyście się kiedyś nad powszechnie panującymi stereotypami na temat kobiet na siłowni? W dzisiejszym poście obalę kilka dobrze Wam znanych mitów dotyczących treningu siłowego!
MIT nr. 1: Kobiety ćwiczące na siłowni nie są kobiece

Stary jak świat stereotyp, że kobietom trenującym na siłowni brakuje kobiecości, to nic innego jak zwykły MIT. Obecnie firmy produkujące odzież sportową oferują całą gamę przeróżnych strojów dla kobiet, które podkreślają na treningu ich atuty i dodają seksapilu. Co więcej, warto zadbać o takie codzienne sprawy jak ładne upięcie włosów czy zadbane i pięknie zrobione paznokcie, które zdecydowanie pozwolą poczuć się kobieco nawet w otoczeniu sztang i hantli.
(o tym jak wykonać samemu efektowny i trwały manicure hybrydowy przeczytasz tutaj: http://llealicious.blogspot.com/2016/02/manicure-hybrydowy-semilac.html)


MIT nr. 2: Trening na siłowni zrobi z Ciebie kulturystkę

Bzdura. Większość pań zaczynających swoją przygodę na siłowni zarzeka się, że nie weźmie hantli do ręki, bo nie chce mieć męskiej sylwetki. Uwierzcie mi, trzeba dźwigać naprawdę ogromne ciężary i jeść potężne dawki kalorii, aby wypracować sobie męską i umięśnioną sylwetkę. Kobiety mają inną budowę ciała i znacznie ciężej jest im zbudować masę mięśniową, trzeba by było  naprawdę "postarać się", żeby nasza sylwetka stała się męska, tak więc hantle w dłoń i BEZ OBAW!

MIT nr. 3: Długie paznokcie przeszkadzają w treningu

Wiele razy spotkałam się ze stereotypem, że trening siłowy wiąże się z koniecznością posiadania krótkich paznokci. Przyznaję, ja również tak myślałam do czasu, aż sama zaczęłam wykonywać sobie hybrydę na paznokciach w domu. Moje paznokcie znacznie się wzmocniły, co więcej - hybryda idealnie je utwardza - nie ma mowy o złamaniu. Kolejnym plusem takiego rozwiązania jest to, że na ok. 3 tygodnie mam spokój z malowaniem paznokci i mogę w pełni oddać się treningom. Osobiście używam zestawu do wykonywania paznokci hybrydowych firmy Semilac (www.semilac.pl) - wykonanie paznokci zajmuje mi ok. 30 minut. Testowałam lakiery w przeróżnych warunkach, nie ma mowy o odpryskiwaniu hybrydy czy o połamanych paznokciach. Co więcej, firma posiada szeroką gamę kolorystyczną lakierów -  jest to idealne rozwiązanie dla dbających o siebie i aktywnych fizycznie kobiet!

MIT nr. 4: Na siłownię chodzą same gbury

Siłownia często kojarzy się ludziom z zapatrzonymi we własne odbicie w lustrze umięśnionymi panami... owszem, zdarzają się i tacy, jednak z własnego doświadczenia wiem, że ludzie na siłowni są niezwykle sympatyczni i pomocni. Nie bójcie się o coś zapytać czy poprosić o pomoc. Jestem pewna, że spotkacie się z pozytywnym odbiorem!

MIT nr. 5: Trening na siłowni jest nudny i monotonny

Trening na siłowni kojarzy Ci się z nudnymi i monotonnymi ćwiczeniami? Czas to zmienić! Możliwości treningu kończą się tam, gdzie kończy się nasza wyobraźnia. Każde ćwiczenie można urozmaicać, wykonywać w różnych kombinacjach i na różnych sprzętach.

środa, 4 maja 2016

Słynne maseczki GLAM GLOW - HIT CZY KIT?

Ostatnio w sieci głośno zrobiło się o słynnych maseczkach GLAM GLOW. Po przeczytaniu wielu recenzji na przeróżnych blogach, postanowiłam sama sprawdzić jak to z nimi jest - HIT czy KIT?
Udało mi się znaleźć w Sephorze zestaw z pełnowymiarowym opakowaniem maseczki Thirstymud Hydrating Treatment, miniaturką maski SuperMud Clearing Treatment i miniaturą pianki Thirstycleanse.
     Zacznijmy od maski oczyszczającej SuperMud Clearing Treatment. Na stronie znajdziemy następujący opis:
Supermud to najbardziej zaawansowana naukowo maska oczyszczająca GlamGlow, która zapobiega problemom skóry. Opracowana przez dermatologa w laboratorium Glamglow™, skutecznie walczy z najczęściej rozpowszechnionymi problemami skóry twarzy, błyskawicznie przywracając jej piękny wygląd.
PLUSY:
+ wydajność - mimo, że w zestawie znalazłam tylko miniaturkę, to starczyła mi ona już na ok. 8 zastosowań i nadal się nie skończyła (maseczkę stosuję miejscowo)
+ skuteczność - widocznie zmniejsza zaczerwienienia skóry, związane z pojawieniem się niedoskonałości na twarzy i natychmiast likwiduje wszystkie problemy skórne.
+ skład
+ natychmiastowy efekt widoczny od razu po zastosowaniu

MINUSY:
- cena - pełnowymiarowy produkt kosztuje 229 zł.
- zapach - niezbyt przyjemny, eukaliptusowy zapach
- wysusza - polecam nakładać maskę tylko na problemy skórne, ponieważ po nałożeniu maski na całą twarz możemy uzyskać efekt ściągnięcia i przesuszenia skóry

DLA KOGO?
osoby, u których od czasu do czasu występują problemy skórne, osoby z trądzikiem

CZY POLECAM?
Tak, polecam ze względu na natychmiastowy efekt, natomiast można znaleźć tańszy odpowiednik maseczki, która ma według mnie takie samo działanie - maseczka oczyszczająca DERMOMASK (znajdziecie ją w saszetkach w prawie każdej aptece i drogeriach SuperPharm)


    Przejdźmy do mojego ulubieńca, nawilżającej maski Thirstymud Hydrating Treatment. Opis producenta:

Thirstymud™ Glamglow korzysta z 4 najnowszych, najbardziej zaawansowanych i intensywnie nawilżających technologii dostarczających błyskawiczne i głębokie nawilżenie dla natychmiastowych, trwałych i długotrwałych rezultatów.
PLUSY:
+ natychmiastowy efekt - gładka, nawilżona i odżywiona cera
+ efekt przy dłuższym stosowaniu - bardzo wypoczęta i rozświetlona skóra twarzy
+ zapach - delikatny, bardzo przyjemny zapach kokosa
+ wydajność - najbardziej wydajny kosmetyk do pielęgnacji jaki miałam okazję testować
+ skład
+ idealne nawilżenie - maska idealnie nawilża cerę, ale nie pozostawia tłustej powłoki na twarzy

MINUSY:
- cena - 229 zł

DLA KOGO?
Dla kobiet w każdym wieku i ze wszystkimi rodzajami cery. Dla kobiet chcących uzyskać efekt naprawdę zadbanej, rozświetlonej i wypoczętej skóry twarzy.

CZY POLECAM?
TAK! Jedynym minusem tej maseczki jest jej cena, jednak patrząc na bardzo dużą wydajność, uważam że warto zainwestować. Nie spotkałam się z równie dobrym zamiennikiem. POLECAM!
Na koniec zostawiłam sobie piankę nawilżającą, z tej samej serii co maska, Thirstycleanse.
Niestety z tego produktu nie jestem zadowolona, ponieważ nie zauważyłam po nim żadnych szczególnych efektów jak za taką cenę. Opis producenta:

Thirstycleanse to rewolucyjny preparat do codziennego mycia twarzy, który łączy siłę błota i skuteczność piany. Konsystencja zmienia się z luksusowego błota w nawilżającą,  obfitą pianę, aby łagodnie i efektywnie zmyć make-up i wszelkie zanieczyszczenia jednocześnie głęboko nawilżając. Pozostawia skórę nawilżoną, jedwabiście miękką i soczyście świeżą.
PLUSY:
+ dobrze oczyszcza i myje skórę twarzy - faktycznie produkt pozostawia skórę twarzy dobrze oczyszczoną i gotową do dalszych zabiegów
+ skład

MINUSY:
- cena - 149 zł za pełnowymiarowy produkt, jednak jego działanie, moim zdaniem, nie wyróżnia się niczym od innych produktów do mycia twarzy, z którymi miałam styczność, a cenowo były dużo tańsze.
- słabo wyczuwalny zapach - w przypadku maseczki, moim zdaniem, był on bardziej wyczuwalny i bardziej naturalny (mimo że to ta sama nuta zapachowa, być może to tylko moje wrażenie)
- nie uważam aby produkt pozostawił moją skórę głęboko nawilżoną, tak jak zapewnia producent

DLA KOGO?
Dla osób z każdym rodzajem skóry do codziennej pielęgnacji

CZY POLECAM?
Nie. Uważam, że cena nie jest adekwatna do działania. Po rewelacyjnych efektach maseczki nawilżającej GLAM GLOW, od pianki z tej samej serii spodziewałam się trochę więcej. Moim zdaniem - strata pieniędzy.


    Podsumowując, za zdecydowany HIT, uważam nawilżającą maskę GLAM GLOW Thirstymud Hydrating Treatment. Jak najbardziej podzielam zachwyt nad jej działaniem i naprawdę zauważalnymi efektami - warto zainwestować! Niestety pianka oczyszczająca z tej samej serii to moim zdaniem KIT, nic specjalnego i spodziewałam się po niej zdecydowanie więcej.
Mam nadzieję, że moja recenzja pomogła Wam jeśli zastanawialiście się nad kupnem słynnych kosmetyków GLAM GLOW.

wtorek, 3 maja 2016

Najlepsze ubrania na trening!




Zapraszam Was na filmik, w którym pokażę Wam jakie ubrania moim zdaniem najlepiej wybrać na trening! Wszystko o tym gdzie kupować i w jakie modele warto zainwestować.