piątek, 11 listopada 2016

Kilka słów o tym jak zaczęłam spełniać swoje marzenia...

     Mam wrażenie, że problem niskiej samooceny i braku poczucia własnej wartości dosięga co raz większej ilości kobiet, kilka lat temu sama byłam przykładem takiej dziewczyny. To, że pozostajemy tylko w sferze marzeń i nie podejmujemy wyzwań jest najczęściej wynikiem zaniżonej samooceny i braku wiary w siebie. Ile razy wpadamy na pomysły, które dodają nam skrzydeł, a potem rezygnujemy z ich realizacji tylko dlatego, że boimy się tego co pomyślą o nas inni.

- Ile razy nie zrobiłaś czegoś, tylko dlatego, że z góry skazałaś to na porażkę?

   W pewnym momencie swojego życia zrozumiałam, że zawsze trzeba próbować. Rzeczy wielkie mogą nie udać się od razu, mogą zająć wiele czasu i prowadzić przez wiele porażek. Zrozumiałam, że każda porażka, to tak naprawdę mój mały sukces, jeśli wyciągam z niej lekcje na przyszłość. Kiedyś wydawało mi się, że jeśli coś mi jest pisane, to prędzej czy później samo się wydarzy - dzisiaj wiem, że samo się nic nie dzieje i nie ma sensu liczyć na cud i szczęście. Szczęściu czasem trzeba pomóc. Przestałam kryć się w cieniu innych, bać się tego co ktoś pomyśli i zaczęłam robić to co kocham.

    Być może problem braku poczucia własnej wartości u kobiet wynika też z tego, że za dużo oglądamy się na czyjeś życie, zamiast zająć się kreowaniem własnego. Oczywiście, możemy patrzeć na inne kobiety, inspirować się nimi, czerpać od nich wzorce, ale nigdy nie powinnyśmy im zazdrościć, czy wpadać przez nie w kompleksy. 

        Gdybym mogła teraz doradzić coś kobiecie, która boryka się z problemem niskiej samooceny tak jak ja kiedyś, powiedziałabym: usiądź i zastanów się czego dokładnie chcesz. Następnie wstań i krok po kroku zacznij to realizować. I nie patrz na innych, to Twoje życie - przeżyj je tak jak Ty tego chcesz. Nie ma podziału na ludzi stworzonych do odnoszenia sukcesów i ludzi stworzonych do ponoszenia porażek. Wszyscy jesteśmy na równi i mamy jednakowe szanse, więc nie bój się podjąć ryzyka i spełniać swoje marzenia - w końcu życie masz tylko jedno.

4 komentarze:

  1. W pełni się z Tobą zgadzam. Dodam tylko że za niską samoocenę odpowiedzialni bywają nasi bliscy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo motywujący wpis. Problemem jest nasze myślenie. Pozytywne nastawienie, wkład pracy daje wiele dobrych efektów, a marzeniom trzeba pomóc się spełnić.

    OdpowiedzUsuń
  3. bo wszystko zaczyna sie w glowie...

    OdpowiedzUsuń